Rose zerwała się z krzesła, podbiegła do kuzyna i cmoknęła go w policzek. Następnie

W tym momencie rozległ się płacz Karoliny.

Zatrzymała się przed drzwiami oznaczonymi numerem trzy. Krew pulsowała jej w skroniach, uderzała do głowy pierwotnym wezwaniem nieokiełznanych potrzeb.
- W porządku.
mieszczać najciszej, jak umiała. Obie zatrzymały się,
ROZDZIAŁ ÓSMY
- Istotnie.
- Uczyłam ją przez jakiś czas. To moja przyjaciółka.
- Jeśli chcesz, żebym cię przeprosił, to twoje niedoczekanie.
nieprawda! To nie tak!
Zwolnił, zmrużył oczy. Nie w pobliżu, tylko dokładnie pod ich kamienicą. Pod jego domem.
Stypendium, matura w dobrym liceum - to była szansa, paszport, który miał zapewnić w przyszłości lepsze życie.
wołany już w fazie projektu.
arystokratów na wiejskie bale.
kieszonkowy i otworzył wieczko.
- Pewnego dnia będą jej. Pomyślałem, że to odpowiedni prezent.

jej dramatycznie. – Nikomu nie powiem, przysięgam. Możesz mi zaufać.

– Nie. Montoya dał oryginały do sprawdzenia. Odciski palców, DNA, obróbka
Uśmiecham się pod nosem i zaglądam do lodówki, wyjmuję słoik oliwek, wrzucam dwie
Kiedy kończyła ostatni nawrót, niemal czuła w ustach smak martini. Weszła na schodki.
Rozłączył się ciągle niespokojny.
Był zupełnie sam na miejscu ostatniego spoczynku byłej żony. Cmentarz był pusty, poza
bolało, ale brnął dalej w mgłę, tam, gdzie ją widział.
– Teoretycznie jest w odpowiednim wieku, ale nie wydaje mi się, żeby pasował do
znaczku. Załatwisz mi kopię wyników.
zbywał jej rewelacje śmiechem, ale z czasem się do nich przekonał. I nigdy nie dał jej o tym
A więc miała zginąć tutaj, gdzieś u wybrzeży Kalifornii. Powoli, w męczarniach.
– O czym Jennifer myślała przed śmiercią.
– No cóż, nie liczyłbym na to. Wiesz, ja też chciałbym być Bradem Pittem, ale czasami
– Ty draniu – szepczę na myśl o jego rzeźbionej twarzy – Zasłużyłeś sobie na to. – W
nie żyje i oboje o tym wiemy.

©2019 www.brevis.na-czytac.wroclaw.pl - Split Template by One Page Love